~~Oczami Tiny~~
<Ranek następnego dnia>
O matko jak oni słodko wczoraj wyglądali, tacy szczęśliwi mimo deszczu!-Pomyślałam i uśmiechnęłam się.
-Kochani!!! - Rozległ się miły głos pani Stormie - Śniadanko!!!
Wszyscy po chwili zbiegli na dół i zaczeli jeść wszyscy na galowo prócz Ross'a który był tylko w różowych bokserkach. Przygryzłam sobie potajemnie wargę.
- Ross kochanie czemu ty w majtach przy śniadaniu i to w pierwszy dzień szkoły?! - Spytała Stormie
-A co już... stop, że szkoła? Okey idę spać...
-Rossy! - Wykrzyczałam ponieważ nie uszanował matki.
-No co? - Zapytał udając głupiego.
-To twoja matka 9 miesięcy cię pod sercem nosiła a ty do niej tak podchodzisz?!
-Pogadamy później idę się ubrać. - Powiedział zupełnie innym tonem.
Godzinę później byliśmy już w szkolę a Ross zaczął się zachowywać z sekundy na sekundy coraz bardziej inaczej.
>Pani dyrektor<
Witam was dzisiaj w szkolę miło mi widzieć znowu wszystkie wasze twarzę...
-Mi jakoś nie jest miło widzieć twój świński ryj! - Wydarł się Ross
-Ross jak ty się zachowujesz ogarnij się.- Szepnęłam mu.
A więc nie przedłużając. - Mówiła dyrektorka nie zwracając uwagi na blądyna.- Klaso I liceum zapraszam do klas reszta zostańcie. O wszystkim poinformują was wychowawcy Posłuchajcie klasa II i III ostrzegam was jeszcze jedno takie zachowanie a zostaniecie zawieszeni i ukarani pracami społecznymi! Teraz możecie iść.
>W domu<
Ross chwycił mnie za nadgarstek i pociągnął do pokoju.
-Posłuchaj mnie opowiem ci oco chodzi.
-No ja myśle!
-Tak więc są grupy Hamy czyli ja Brandon i John. Zboczeńcy Grubas śmierdziel o Antek uwarzaj na nich, bogacze kujony ich jest dużo. Sexi dupeczki Ania, Sylwia, ty, Hinata i Nana. Cizie to reszta uwarzają się za fajne a nie są.
-Ok ale poco?
-W tej szkole jak jesteś bez grupy nie przetrwasz! A teraz ważne jest co innego.
-Co?
-My.-Ross żucił się na mnie i zaczął całować.
-ROSS!
-No co?!
-Gówno 1:0 grasz dalej?
-O ty... - Ross zaczął mnie gilgotać.
-Ej Ross może...
-Że to!
-Nie zboczuchu.
-A to smutne.
-Może masz jutro koncert o 02:45 więc idź spać.
-O boże...
poniedziałek, 10 listopada 2014
Rozdział V Zdecydowanie za daleko!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
hahah i kolejny świetny rozdział xD
OdpowiedzUsuńnie no czekam na nexta ;)
_____________
http://r5-miedzywymiarowa-szkola-herosow.blogspot.com/