sobota, 25 października 2014

Rozdział I Masakra koncertowa.


  • Ichi Ichi co ty odpierdalasz!!?- rozległ się damski głos. - Nie tnij się! Czemu!-Powiedziała kobieta widząca chłopaka na wpół żywego. M-ma-mamo-odpowiedział Ichi- Czeba mi było :kaszle: czeba mi bylo pozwolić jechać... jech... - odpowiadał mdlejąc. -Nie zasypiaj! Jechać gdzie? Niee zaasyypiiaajj!!-krzyczała kobieta. -Ja tylko chciałem... Już nie zdążył kobieta natychmiast pobiegła po telefon i zadzwoniła po pogotowie. Po 5 minutach karetka przyjechała po chłopaka. Panowie z karetki zatamowali szybko krew ponieważ matka ztobiła to lecz trochę za słabo. Zaraz znaleźli się na łóżku w szpitalu. Kroplówa, krew 0rh+ i do ciała. Nagle chłopak otwarł oczy i wykrzyczał: -Koncert!? Koncert! -Synku jaki koncert? -To gdzie ja jestem? -W szpitalu! - A-a-a-a-ale czemu. -Pociołeś się bo chciałeś jechać gdzieś. -Na koncert R-R5. - Aha tych pedałów? -Tam jest dziewczyna!!! *face palm* -Ale czemu się pociołeś. -Bo ty mi nie pozwoliłaś jechać. -Ok to jedź bo do tygodnia czasu wyjdziesz a koncert jest... -Dziś ..-powiedział załamany. -Aha.-Powiedziała bez entuzjazmu -Ok wypieprzaj do domu.- Wydarł się hamsko na matkę.
  • ~~23:30~~
  • Okay nikt nie widzi krew krzepnie więc lecimy hyh. Nalgle ból na ramieniu chwytam się mocno i przypominam sobie, że mowilem koledze ze przetnę sobie ramię, a potem żyły jak nie bedę mógł jechać. Trzymam się i lecę dalej. Patrzę na siebię i ... FUCK szpitalna pidżamka... Znów przez okno do pokoju i szybko czarne rurki, glany, skóżana kurtka, grzywka poprawiona, podkoszulka z gitara elektryczna w rogu oczywiscie biala i hop przez szybę. Wyciągam fon'a z kieszeni i patrze 23:45 15min i koncert na nogach nie zdarzę więc na pierwszy lepszy skuter z boku odpalam go wsówką od ex która pokazała jak odpalać je własnie wsówką i jadę, ból na rekach nieskończenie wielki pod koniec parkując wypieprzyłem się i pocharowalem naszczescie ubrania ok. Lecę pod drzwi jest 23:55 nikogo nie ma kupuję bilet wchodzę i PUSTO, patrzę na ich stronkę jest potwierdzone ze jest teraz i tu! Nawet słyszę perkusje Ell'a! Trzask drzwi zdziwilem się nagle fala ludzi wpadła a na początku moja naj Marti z predkoscia 40km/h i skacze mi w ramiona ja robie ćwierc obrót i stawiam ją na podłodze Ross wskakuje na scene poczym Riker i Rocky a na koniec z zapadni wynużyli się Delly i Ell Na początek zagrali "easy love" a na koniec "HMUOY" przy rozdaniu auto grafów gdzie bylem 2 a pierwsza Marti, R5 dało je i poprosilo żebyśmy poczekali z boku czekalismy z godzine poczym podeszli do nas i mowili:
  • -Yyyy co masz na rękach?-spytal Ross. -Aa nic matka mu zakazala tu przyjść. - Wszyscy wybuchnelusmy śmiechem. -Stay sexy... jak masz na imie? -Ross mówi z uśmiechem. -Martina. - Too stay sexi Marti Stayy seexyyy -Rossy-zachchotała cała czerwona - Widać że zrobili bys cie wszystko by tu przyjsc wiec wygraliscie jedziecie z nami w trase!!!-Oficjalnie krzyknoł Riker Ej Ej Ej stop S-t-o-p Nie mow do mnie Rossy Marti- Spóźnił się z reakcją Ross

1 komentarz: