sobota, 25 października 2014

Rozdział II Pierwszy dzień

Następnego ranka okolo 12:30 Martina weszła do łazienki gdzie stał wpół nagi Ross.
-Oj sorrka już ide. - Powiedzala dziewczyna w myślach podniecając się widząc klate Rossa.-Nic się nie dzieje-Puscił jej oczko... i uśmiechnął się.-A-ale nie, spoko wyjdę. Gdy dziewczyna wychodziła Ross zablokował ją opierając się o ściane -Martina zostań bo...-Bo co?-Bo ja cię kocham!-Ross ja cię widze 2 raz w życiu na żywo!-Odmawiasz mi?!-Zapytał załamany.-Nie nie jestem jebnięta. -Czyli się zgadzasz.-Yhm.-Odpowiedziała zarumieniona blondi.Chłopak pocałował ją w policzek i prawie wyszedł wyszedł. Lecz nagle wszedł Ichiro.-Okey ile nas tu będzie?-Spytała dziewczyna.-Nareszcie pierwsza w łazience!- Rzekła Delly wchodząc do łazienki.- NIEEE! - Wrzasnęła otwierając powoli oczy.-Jezus maria co się stało kochana?!- Spytał Ellington wpadając jak oszalały do łazienki.-Widzisz to?-Zapytała blondynka.-Trójkącik?!-Zapytał głupio Ell.-Czy ja usłyszałem trójkąt.-Riker podsłuchujesz?-Spytał Ross.-No nie kur tylko Rockiego brakuje.-Skonał Ichi.-Oł jeah bitch im sexy.-Ichiro poco to mówiłeś...- Powiedzieli jakby poniżeni wszyscy razem-Ej stop w tym busie jest 5 łazienek więc czemu jesteśmy tu?-Zapytał Ross.Chwilę później dziewczyny otwarły drzwi i spoglądneły na góre.-Chłopcy to łazienka Rika.-powiedziała Rydel-To czemu zawsze tu wchodzisz Delly?-Spytał Rocky-Bo ma świetny szampon i odżywkę.-Ross skąd to wiesz?-Zapytał złowrogo RikerZaraz potem blondyn siedział przy stole i wcinał naleśniki z nutellą.

-Okej możecie wyjść?! - Zapytała dziewczyna odrzucając ciemne bląd włosy do tyłu.

-Ehem- Powiedzieli chłopcy równym głosem.
-E zombiaki won tak! Ja jej pomoge z włosami.- Wnerwiła się Delly.
-Rydel ciebie też się to tyczy!- Powiedziała podniesionym głosem Marti
-Okej tylko nie do mnie wąty jak ci się włosy będą plątać...
-Delly ja chcę się wykąpać... - obróciła paczałami Martina
-Ok! Ale masz tyko 15 min potem wchodzę i cię czeszę!
-Ale wiesz że ja mam 19 lat a nie 5?
-Serio?-Zaśmiała się Delly
-Delly... oh ty moja idolko
Gdy Wszyszcy byli gotowi zeszli na dół i zjedli omlety z chili oczywiście prócz Ross'a który już coś klikał w komórce...
Oczywiście zajął się tym Riker więc omlet nie miał delikatnego smaku co to, to nie. Martina co prawda nie mogła wytrzymać tego żę to jest ostre więć sciągnęła wszysto dokładnie strzepnęła nad zlewem i posypała cukrem pudrem. Mimo całego zamieszania zjadła jako pierwsza i poszła do Ross'a
~~W pokoju Ross'a~~
-Hej chłopaku.-Powiedziała miłym głosem dziewczyna
-Hej dziewczyno.
-Tutaj jest tak gorąco czy od ciebie tak bucha- zaczęłą flirtować z Ross'em
-Nie poprostu oparłaś się o kaloryfer.-Powiedział Ross tak aby zepsuć nastrój
-Ross no weź spaliłeś to.
-Nie to ty to spieprzyłaś stając tam.
-Okey okey.-powiedziała siadając obok chłopaka i oparła się jego ramię.
-Oglądniemy coś na mojej plazmie?
-A masz może...-mówiła zastanawiając się- Może "1000 randek w jedną noc"
-Mam co chcesz zawszę i wszędzie ale tego nie.
-Bo nie ma czegoś takiego. -Pokazała mu język lecz zaras Ross się na nią rzucił i zaczął gilgotać
-A i nie mam też przycisku stop.
-P-Przestanń Rossy dość!!!-Tutaj wzięła poduszkę spod głowe i zaczęła go nią okładać lecz po chwili potknęła się puściła poduszkę i wpadła w ramiona blondyna.
-Martina?
-Co?
-Kocham cię!- Pocałował ją Martina na począku była zaskoczona takim skokiem lecz po chiwili także zamknęła oczy. Po około 15 sekundach przestali.



2 komentarze: